Dziś po meczu z Włochami…

12 października 2020

Dziś po meczu z Włochami chciałbym zaktualizować ten wpis
Nie czytałem jeszcze pomeczowych opinii i wypowiedzi, ale wiem jedno. Czuję się oszukany jako kibic, czuję się oszukany jako widz. Od mniej więcej 30. minuty ciśnienie opadło chyba u wszystkich i męczyliśmy się oglądając to do 93. minuty, ale do rzeczy, na podstawie widoku z trybun:

1. Bereszyński na lewej stronie to jest nieporozumienie i jeśli Wuja chce mieć swojego Piszczka czy Rybusa to przegina. Chłopaka ewidentnie ciągnie w prawą stronę (czyli będąc na lewej – do środka), zostawia mnóstwo miejsca na lewej stronie i mimo, że dziś walczył niesamowicie, daawał z siebie maksa ale to widać, że się męczy, po co to robić?
2. Wróciły mroczne czasy przednawałkowe, laga na Roberta (znowu jednym napastnikiem ¯_(ツ)_/¯). Co druga/trzecia piłka do Fabiana, a ten wyjazd bo go blokują. Jak bramkarz ma rozgrywać piłkę to XD Kulminacją była chyba akcja z wrzutem z autu na połowie Włochów, która w trzecim podaniu trafiła do Fabiana. I znowu to samo tango, podanie w prawo, prawa strona oddaje do bramkarza, bramkarz podaje w lewo – lewa strona robi wyjazd albo oddaje znow do bramkarza i bramkarz robi wyjazd. A potem walka w powietrzu o pilke prawie kazda przegrana. Super.
3. Brak jakiegokolwiek pomysłu na grę. Na Finlandię indywidualności starczyły, tutaj widać było, że piłkarze po prostu nie wiedzą co mają robić jako zespol. Jóźwiak (chyba, z daleka już słabo widzę ale chyba on) co chwila chciał brać na obieg obrońcę jakby był Usainem Boltem, co wyglądało desperacko ale nie jego wina, bo nie było miejsca do zagrania – między Polakami kilkanaście metrów przerwy i wypuszczanie gwoździ a Włosi pykają sobie po ziemi w dziadka i byle który był przy piłce to pełno w gaciach
4. Po raz drugi: nie widać żadnych automatyzmów ani pomysłu na grę, polski piłkarz przy piłce bierze głowę do góry i dopiero patrzy kto gdzie jest i z reguły nikogo koło niego nie ma, komu mógłby zagrać, szarpią indywidualnie
5. Moder to chyba będzie kawał piłkarza
8. Przy przedstawieniu każdego piłkarza z jedenastki nazwiska były wykrzykiwane solidarnie przez wszystkich jak prosił spiker. Przy Brzęczku cisza, słychać było gdzieniegdzie nieśmiałe „Wujaaaaa!”, ale mimo niemej dezaprobaty i braku wiwatu kibice jeszcze nie są gotowi na szkalowanie Pana Selekcjonera Repeentacji na trybunach (chociaz powoli, bardzo powoli frustracja sie rodzi). Nie pamiętam takiego czegoś za Nawalki, a teksty o tańczeniu i kochaniu mamy lataja jak szalone XD
9. Dzisiaj Krychowiak sam chodził po boisku dziękować kibicom XD Team spirit chyba jest super

Źle to wygląda. Zaraz poczytam opinie po meczu, ale jeśli dowiem się tam, że było obiecująco i jest progres to przestaję czytać tych dziennikarzy, bo takie info to kpina. Mam ochote oddac wszystkie szaliki, a na pewno nie pojawie sie juz na trybunach dopoki jest Brzeczek. Dziekuje jesli tu dotarles mireczku i dobrego wieczoru

#mecz #reprezentacja #gownowpis

No Comments

Comments are closed.