Lewandowski kilka dni temu…

1 września 2020

Lewandowski kilka dni temu zakończył bardzo ciężki sezon – prawie 50 oficjalnych meczy, nic więc dziwnego że potrzebuje choć trochę odpoczynku.
I co wybija z geniuszu polskiej, wąsatej myśli szkoleniowej?

„Dla mnie, jako byłego selekcjonera, jest to nie do przyjęcia. Nie ma ważniejszego zespołu, niż narodowa reprezentacja. Tego się nie robi – dodał Jerzy Engel. ”
https://www.onet.pl/sport/onetsport/jerzy-engel-skrytykowal-roberta-lewandowskiego/dqrqdwk,d87b6cc4

Lewandowskiemu powinniśmy dziękować, że w ogóle chce grać w tej reprezentacji, zwłaszcza z amatorami w strukturach jak Brzęczek czy Boniek. Dodam jeszcze, że zanim zaczął strzelać dla nas bramki zbierał srogie cięgi od kibiców, którzy to jego obarczali winą za brak goli. Pamiętam doskonale czasy (okolice 2011/2012) gdy zaczął dobrze grać dla BVB, a w reprze nie strzelał (tak, bo sam miał zabrać piłkę przeciwnikowi w naszym polu karnym, przebiec całe boisko, po drodze mijając 10 zawodników i strzelając w sytuacji sam na sam w samo okienko ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Pamiętam ten kwik na forach, a i na żywo w trakcie meczów zdarzało się kibicom co nieco głupiego palnąć:
https://sport.dziennik.pl/pilka-nozna/artykuly/435554,kibice-w-gdansku-wygwizdali-roberta-lewandowskiego.html

#lewandowski #pilkanozna #mecz #reprezentacja

No Comments

Comments are closed.