Tak na chłodno, to wcale nie…

12 października 2020

Tak na chłodno, to wcale nie był wczoraj rewelacyjny mecz naszej kadry. Gdyby ten mecz odbywał się na Euro lub na MŚ to Włosi by nas przycisnęli mocniej i coś by z tych akcji wpadło na bank.

Po pierwsze Bereszyński po prostu nie może grać na lewej stronie. Przez jego przyzwyczajenia z gry na prawej stronie często jest objeżdżany w polu karnym. Wolę słabszego lewego obrońcę na lewej stronie, niż prawego na lewej. Trzeba się uśmiechnąć do Puchacza i rozwiązać ten problem raz na zawsze.

Krychowiak, zwłaszcza w pierwszej połowie wyglądał jak wóz z węglem. Wiecznie spóźniony, ociężały, momentami miałem wrażenie jakby tam najebany biegał XD

Doceniam, że staraliśmy się wychodzić z piłką od bramki, a nie laga na Robercika, ale dalej na połowie przeciwnika piłka nas parzy. Panikujemy, od razu się jej pozbywamy, podania za plecy, niedokładne, byle szybko, byle jakoś wrzucić czy strzelić. Od lat to samo… Reasumując, jakby to był mecz na dużej imprezie – dostalibyśmy w czapę.

#mecz #reprezentacja

No Comments

Comments are closed.